Kolektory danych jak smartfony? Dziś to już w sumie coraz częściej standard

Jeżeli mielibyśmy prześledzić dziś sklepy dystrybutorów technologii auto id, którzy oferują m.in. kolektory danych, bez problemu trafilibyśmy na urządzenia przypominające pod wieloma względami nowoczesne smartfony. Wiele współczesnych terminali mobilnych zapewnia bowiem obsługę przy zastosowaniu panelu dotykowego. Nie będzie to jednak jedyna „smartfonowa” cecha takich kolektorów. Podobieństwa dotyczą również tego, co znajduje się „w środku”.

Ekran dotykowy naprawdę robi różnicę

W dużej mierze za popularność dzisiejszych smartfonów odpowiadają stosowane w nich ekrany dotykowe. To właśnie one zapewniają intuicyjne korzystanie z zainstalowanego oprogramowania. Nic więc dziwnego, że takie ekrany spotkamy dziś w różnych urządzeniach elektronicznych dla firm, m.in. w kolektorach danych. Kilkucalowy panel dotykowy, który działa np. w rozdzielczości HD (lub Full HD), robi naprawdę dużą różnicę w codziennej pracy. W tym przypadku często spotyka się też rozwiązanie pośrednie. Wiele modeli terminali przenośnych posiada zarówno ekran dotykowy, jak i „tradycyjną” klawiaturę numeryczną lub alfanumeryczną. Wspomniane połączenie sprawdza się np. wtedy, gdy kolektor jest wykorzystywany w różnych warunkach eksploatacji. Klawiatura numeryczna lub alfanumeryczna może okazać się wygodniejsza w obsłudze dla pracownika, który w ramach wykonywanych obowiązków musi korzystać z rękawiczek.

Terminale mobilne z wydajnymi podzespołami i systemem Android

Kolejną cechą charakterystyczną, która łączy wiele współczesnych smartfonów i kolektorów danych, jest system operacyjny Android. To szeroko rozpowszechnione oprogramowanie, doskonale kojarzone przez użytkowników urządzeń mobilnych. I już samo to będzie atutem konkretnego terminala przenośnego. Kolektor danych z systemem operacyjnym Android nie wiąże się ze skomplikowanym procesem wdrożeniowym i długotrwałymi szkoleniami dla pracowników przedsiębiorstwa. Oferuje też często dostęp do szerokiego pakietu aplikacji na urządzenia mobilne (usług Google Mobile Services). A jeżeli jeszcze za funkcjonowanie całego oprogramowania odpowiadają wydajne podzespoły, np. cztero- lub ośmiordzeniowy procesor i kilka GB pamięci RAM, zyskujemy wysokiej klasy technologię auto id.

„Smartfonowe” urządzenie auto id to jednak nadal kolektor danych

W tych „smartfonowych” porównaniach i rozważaniach nie można zapomnieć o tym, że kolektor danych nadal powinien być przede wszystkim urządzeniem służącym do pozyskiwania informacji. Dopiero później można mówić o przetwarzaniu czy przesyłaniu zgromadzonych plików. Na szczęście nowoczesne terminale mobilne, które pod wieloma względami przypominają smartfony, oferują również funkcjonalność urządzeń z segmentu auto id (automatycznej identyfikacji). W szczególności dotyczy to odczytu różnego rodzaju kodów kreskowych 1D i 2D. Co więcej, dodatkowym atutem niektórych modeli jest obecność wbudowanego aparatu fotograficznego. Wówczas przy użyciu kolektora danych można też wykonywać zdjęcia oraz nagrywać filmy.

Jedna myśl na temat “Kolektory danych jak smartfony? Dziś to już w sumie coraz częściej standard

  1. Hehehe, trzeba przyznać, że ten artykuł trafił w punkt, jeśli chodzi o moje ostatnie przemyślenia. Bo właśnie coraz poważniej zastanawiam się nad wdrożeniem w firmie kolektora danych 😀 szkoda jednak, że mój smartfon tyle nie potrafi 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Podaj właściwą odpowiedź *